Do zdarzenia doszło pod koniec maja na przejściu granicznym w Budomierzu. Tutaj do odprawy na wyjazd z Polski zgłosił się 19-letni obywatel Ukrainy. Jednym z dokumentów okazanych przez kierowcę do kontroli było prawo jazdy. Dokument wydany rzekomo przez władze Litwy od razu wzbudził podejrzenia mundurowych. Brakowało podstawowych zabezpieczeń, a jego wygląd odbiegał od ustalonego wzoru. Kluczowe znaczenie w potwierdzeniu fałszerstwa miały wiedza i doświadczenie strażników granicznych. Z pomocą przyszedł także specjalistyczny sprzęt.
Dokument został zatrzymany, a kierowca przesłuchany. Mundurowi prowadzą dalsze czynności, a finalnie sprawa trafi do sądu.